
Kalendarium inwazji Rosji na Ukrainę – cz. 94. Czerwiec 2023
W wywiadzie dla „The Wall Street Journal” prezydent Wołodymyr Zełenski oficjalnie zadeklarował, że Ukraina jest gotowa do rozpoczęcia kontrofensywy. Przyznał jednocześnie, że Rosja wciąż posiada przewagę w powietrzu, co może oznaczać wysokie straty osobowe bez dodatkowego wsparcia systemami Patriot.
Czwarty czerwca przyniósł doniesienia o wzmożonej aktywności ukraińskiej na pięciu odcinkach frontu w obwodzie donieckim, co rosyjskie Ministerstwo Obrony pospiesznie określiło mianem „wielkoskalowej ofensywy”. Choć strona rosyjska twierdziła, że zadała Ukraińcom potężne straty w ludziach i sprzęcie, niezależne źródła wskazywały raczej na lokalne sukcesy taktyczne sił ukraińskich w rejonie Riwnopila i Nowodariwki. W obwodzie biełgorodzkim partyzanci z Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego schwytali kolejnych jeńców i bezskutecznie próbowali doprowadzić do spotkania z gubernatorem Gładkowem w celu ich wymiany. Jednocześnie brytyjski wywiad podsumował maj jako miesiąc najbardziej intensywnego użycia irańskich dronów (ponad 300 sztuk), co miało na celu drenaż ukraińskich zapasów zaawansowanych pocisków przeciwlotniczych przed spodziewanym uderzeniem lądowym.
Dzień piątego czerwca upłynął pod znakiem gwałtownego nasilenia walk na wielu odcinkach frontu, szczególnie w rejonie Bachmutu, gdzie ukraińska grupa „Chortyca” poczyniła postępy terytorialne, spychając regularne wojska rosyjskie do defensywy. Wiceminister Hanna Malar potwierdziła przesunięcia wojsk o kilkaset metrów w kierunku Kliszczijiwki i Orichowo-Wasyliwki, co wywołało nerwową reakcję Jewgienija Prigożyna, oskarżającego armię o utratę części Berchiwki. Rosyjska propaganda zaliczyła w tym dniu głośną wpadkę. Ministerstwo Obrony opublikowało nagranie mające rzekomo przedstawiać niszczenie niemieckich czołgów Leopard, które szybko zostało zdemaskowane przez rosyjskich blogerów wojennych jako ostrzał amerykańskich kombajnów John Deere pracujących na polach. W regionach przygranicznych Rosji doszło do ataku hakerskiego na stacje radiowe, które wyemitowały fałszywe przemówienie Putina o wprowadzeniu stanu wojennego i powszechnej mobilizacji, co pogłębiło chaos informacyjny wewnątrz Federacji Rosyjskiej.
6 czerwca zapisał się w historii wojny jako jeden z najtragiczniejszych ze względu na celowe zniszczenie zapory wodnej w Nowej Kachowce. Nad ranem doszło do detonacji ładunków wybuchowych wewnątrz maszynowni, co doprowadziło do całkowitego przerwania tamy i niekontrolowanego wycieku osiemnastu miliardów metrów sześciennych wody ze zbiornika kachowskiego. Katastrofa spowodowała zalanie około stu miejscowości, w tym części Chersonia, wymuszając ewakuację tysięcy ludzi po obu stronach Dniepru. Podczas gdy Ukraina oskarżyła o ten akt terroru 205. Brygadę Strzelców Zmotoryzowanych Rosji, strona rosyjska próbowała bezskutecznie obarczyć winą ukraiński ostrzał.
7 czerwca diametralnej zmianie uległa sytuacja wokół Bachmutu, gdy wiceminister Hanna Malar ogłosiła oficjalnie przejście wojsk ukraińskich z obrony do działań ofensywnych. Jednostki dowodzone przez generała Ołeksandra Syrskiego posunęły się na flankach miasta, dążąc do zajęcia strategicznych wzgórz i ustanowienia kontroli ogniowej nad drogami zaopatrzeniowymi. Tymczasem na południu zaczęły napływać raporty o stratach, jakie powódź wyrządziła samej armii rosyjskiej: woda zmyła pierwsze linie umocnień oraz pola minowe, zmuszając jednostki powietrznodesantowe do chaotycznego wycofania się z Hołej Prystani i Oleszek. Brytyjskie Ministerstwo Obrony podkreśliło, że mimo skomplikowanej sytuacji operacyjnej, to Ukraina utrzymuje inicjatywę w większości sektorów, podczas gdy rosyjskie próby kontrataków w rejonie Wesełego zakończyły się niepowodzeniem.
Ósmego czerwca liczne źródła międzynarodowe oraz analitycy wojskowi potwierdzili rozpoczęcie długo oczekiwanej ukraińskiej kontrofensywy na południu kraju. Główne uderzenia, prowadzone przez brygady wyposażone w zachodni sprzęt, skoncentrowały się w obwodzie zaporoskim, szczególnie w okolicach Orichiwa i Tokmaku. Doszło tam do niezwykle intensywnych walk, w których po raz pierwszy potwierdzono udział niemieckich czołgów Leopard 2A4. Choć amerykańscy urzędnicy przyznali, że w pierwszych godzinach przełamywania rosyjskich linii obronnych Ukraińcy ponieśli straty, zaznaczono jednocześnie, że nie mają one wpływu na całokształt operacji. W tle zmagań wojennych doszło do kontrowersyjnego przekazania przez Rosję na Węgry grupy ukraińskich jeńców pochodzenia węgierskiego, co odbyło się bez wiedzy i zgody władz w Kijowie.
W kolejnych dniach ukraińskie operacje ofensywne nabrały tempa na co najmniej czterech odcinkach frontu, a rzecznik Serhij Czerewaty poinformował o kolejnym posunięciu się wojsk pod Bachmutem o ponad kilometr. Na południu siły zbrojne Ukrainy kontynuowały uderzenia w kierunku Morza Azowskiego, dążąc do przecięcia rosyjskiego korytarza lądowego, co zmusiło prezydenta Putina do publicznego przyznania, że ukraińska ofensywa faktycznie się rozpoczęła. Rosjanie w odpowiedzi przeprowadzili naloty na Zwiahel i Humań, wykorzystując drony Shahed i pociski manewrujące, podczas gdy na terenach zalanych po zniszczeniu tamy wprowadzili drastyczne restrykcje, pozwalając na ewakuację wyłącznie osobom posiadającym rosyjskie paszporty. Ważnym wsparciem dla Kijowa stał się nowy pakiet pomocy z USA o wartości dwóch miliardów dolarów, obejmujący systemy Patriot i Hawk, co miało kluczowe znaczenie dla osłony nacierających wojsk przed rosyjskim lotnictwem.
Podczas niespodziewanej wizyty premiera Kanady w Kijowie, Wołodymyr Zełenski ostatecznie potwierdził prowadzenie operacji kontrofensywnych, otrzymując jednocześnie zapewnienie o nowym wsparciu finansowym i militarnym z Ottawy. Na froncie ukraińskie jednostki wykorzystywały rotację rosyjskich pododdziałów pod Bachmutem do kolejnych lokalnych kontrataków, przesuwając linię frontu o blisko półtora kilometra. Sytuacja wewnątrz rosyjskiej armii zaczęła się pogarszać pod wpływem stresu bojowego. Ukraiński Sztab Generalny poinformował o masowych przypadkach sabotażu i niewykonywania rozkazów przez zmobilizowanych żołnierzy, których dowództwo w ramach kary kierowało do oddziałów szturmowych traktowanych jako „mięso armatnie”.
Zobacz więcej wydarzeń
Zadanie finansowane jest ze środków Ministra
















